Wypożyczalnia sprzętu zimowego: Śnieg potrzebny firmom
Właściciele wypożyczali ze sprzętem zimowym codziennie oglądają prognozy pogody. Gdy nie ma mrozu i śniegu, nie zarabiają.
Tadeusz Byrtek wypożyczalnię sprzętu narciarskiego założył w Wiśle ponad 20 lat temu.
– Wówczas ludzie chcieli jeździć na nartach i nie mieli własnego sprzętu. W tych czasach było więc ogromne zapotrzebowanie na jakikolwiek sprzęt narciarski, a przed wypożyczalniami ustawiały się kolejki – wspomina Tadeusz Byrtek.
Dzisiaj firma Tadeusza Byrtka, BC Cross, zamieniła się w wielobranżowe przedsiębiorstwo, które oprócz sprzętu narciarskiego i skuterów śnieżnych dla klientów indywidualnych organizuje także imprezy integracyjne dla firm z takimi atrakcjami jak quady, loty balonem, samochody terenowe czy też offgolf. Firma działa więc przez cały rok. W sezonie zimowym Byrtek prowadzi cztery wypożyczalnie sprzętu narciarskiego, które w sumie dysponują prawie 800 parami nart, ma także szkołę i przedszkole narciarskie.
– Nie znam nikogo, komu udaje się na samej wypożyczalni sprzętu narciarskiego zarobić tyle, żeby przetrwać letnie miesiące i mieć potem jeszcze pieniądze na kupno nowego sprzętu – mówi Tadeusz Byrtek. – W naszym przypadku o sukcesie zadecydowało zdobyte doświadczenie i to, że skupiamy się na kilku formach rekreacji jednocześnie – dodaje.
200 tysięcy na start
Według Tadeusza Byrtka trzeba dysponować 200 tys.zł, żeby móc otworzyć konkurencyjną wobec pozostałych wypożyczalnię sprzętu narciarskiego. Około 40 proc. z tej kwoty trzeba przeznaczyć na kupno nart.
– Na zakupy nie warto wybierać się do marketu. Trzeba nawiązać dobre kontakty z producentami najlepszych marek sprzętu narciarskiego. Wiadomo, że będzie to rozwiązanie korzystne cenowo i pozwoli na kupno sprzętu znanego i docenianego przez klientów. Po pierwszym sezonie nawet 30 proc. sprzętu trzeba będzie wymienić na nowy. Dotychczasowy zniszczy się podczas eksploatacji albo zostanie skradziony – mówi Byrtek.
Niektórzy przedstawiciele z branży twierdzą, że po sezonie warto wybrać się na zakupy w... Alpy, gdzie ośrodki narciarskie wyprzedają używany sprzęt (często bardzo dobrej jakości i w idealnym wręcz stanie).
Narty także dla najmłodszych
Kupno sprzętu bezpośrednio od producenta pozwoli oszczędzić nawet 20 proc. Zanim jednak kupimy narty, trzeba dokładnie przewidzieć, kim będą klienci naszej wypożyczalni. Wśród klientów na pewno bedą osoby zainteresowane sprzętem wyczynowym oraz ci, którzy lubią korzystać ze sprawdzonych modeli nart popularnych producentów. W ofercie koniecznie musi się znaleźć duża liczba kompletów dla najmłodszych. Bo właśnie taki sprzęt jest często poszukiwany przez klientów, którym szkoda pieniędzy na kupno nart dla dzieci.
Inne narty warto kupić, prowadząc wypożyczalnię w Wiśle, gdzie najczęściej przyjeżdżają Polacy, którzy dopiero uczą się jeździć, innych natomiast będą poszukiwali obcokrajowcy, których często można spotkać w okolicach Zakopanego.
– Najliczniejsza grupę na ten moment stanowią Rosjanie, którzy odwiedzają polskie Tatry i wypożyczają sprzęt zimowy w okresie prawosławnych świąt Bożego Narodzenia – mówi Jerzy Nowobilski, który prowadzi wypożyczalnię sprzętu narciarskiego Waluś Ski w Białce Tatrzańskiej.
Zarobić można także na szafkach
Co z pozostałą częścią pieniędzy na rozpoczęcie biznesu? Trzeba będzie kupić także stojaki do prezentacji i przechowywania sprzętu i pomyśleć o kupnie szafek, które będzie można wynajmować klientom do przechowywania ich własnych nart. Takie szafki to właściwie jedyny sposób, żeby wypożyczalnia zarobiła na klientach, którzy mają własny sprzęt (średnie ceny przechowania sprzętu przez jeden dzień to około 30 złotych).
– Profesjonalna i przyzwoita wypożyczalnia powinna mieć w ofercie pomiędzy 100 a 200 kompletów nart. Na zachodzie bez problemu można spotkać ośrodki narciarskie, które oferują do wypożyczenia tysiąc kompletów nart – mówi Wojciech Śliwka, właściciel firmy QBL, która sprzedaje m.in. stojaki na narty, a także współzałożyciel grupy Wintergroup skupiającej polskie wypożyczalnie nart. – Osoba, która chce założyć własną wypożyczalnię sprzętu narciarskiego, powinna też wiedzieć, że nigdy nie uda się jej wypożyczyć 80 albo 90 proc. posiadanych nart. Bo najczęściej są wypożyczane narty w popularnych rozmiarach, a w wypożyczalni pozostają te w rozmiarach nietypowych, które są raczej rzadko wypożyczane – dodaje.
Praca od świtu do nocy
Wypożyczalnie sprzętu narciarskiego prowadzą najczęściej właściciele w pojedynkę, ewentualnie z pomocą rodziny. Jak podkreślają przedstawiciele branży, taki sposób prowadzenia biznesu wymaga wyjątkowej pracowitości i wytrzymałości.
– Wyciągi i stoki są czynne także w dni świąteczne i wówczas w wypożyczalniach jest ogromny ruch. Trzeba dostosować się do narciarzy, co powoduje że większość wypożyczalni jest otwartych od godziny 8.00 do 22.00 – tłumaczy Wojciech Śliwka.
Inną wadą jednoosobowego prowadzenia biznesu jest także kwestia serwisowania sprzętu. Prowadząc wypożyczalnię samodzielnie, właściciel nie będzie miał raczej czasu i możliwości, aby sprzęt serwisować we własnym zakresie. A w trakcie jednego sezonu powinno się co najmniej dwa razy oddać cały sprzęt do serwisu (koszt serwisowania pary nart to 60 zł).
Sprzęt wypożyczają także sklepy
Oprócz punktów zlokalizowanych w pobliżu stoków i wyciągów, wypożyczaniem sprzętu narciarskiego coraz częściej zajmują się także specjalistyczne sklepy sportowe.
W przypadku spółki Intersport ich wypożyczalnie sprzętu działają w sklepach w Gdyni, Poznaniu, we Wrocławiu, w Katowicach, Krakowie, Warszawie i w Zakopanem.
Jak podkreśla Piotr Mierzwa, dyrektor ds. rozwoju w spółce Intersport Polska obecnie oferta wypożyczalni skierowana jest głównie do stałych klientów sklepu, a na początku pełniły one funkcję centrum testowego, gdzie narciarze o średnich i wysokich umiejętnościach mogli jeździć na najnowszych nartach z kolekcji wiodących producentów.
– Obecnie rozszerzyliśmy asortyment o sprzęt dla początkujących, dla dzieci, narty dla kobiet, deski snowboardowe oraz akcesoria takie jak kijki i kaski dla dzieci. Niemniej jednak nadal najszerszy asortyment stanowią narty z grupy VIP. To wyróżnia nas wciąż od oferty wypożyczalni działających bezpośrednio przy stokach – podkreśla Piotr Mierzwa.
Wyróżnione franczyzy
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Nest Bank
Placówki bankowe
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Santander
Placówki bankowe
Żabka
Sklepy typu convenience
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Inne koncepty z branży usługi dla konsumentów
AgencjaTlumaczen.pl
Biura tłumaczeń i przygotowanie dokumentów
Citybox24.pl
Magazyny samoobsługowe
epaka.pl
Usługi kurierskie
Extra Services
Przeprowadzki, sprzątanie, naprawy, konserwacja
Fashion Laundromat
Pralnie samoobsługowe
Furgonetka Punkt
Usługi kurierskie
Kobieta i Rozwód
Centra wsparcia w trakcie rozwodu
Mail Boxes Etc.
Usługi kurierskie
Pralnia EBS
Pralnie samoobsługowe
Quick Ride
Wynajem hulajnóg, taksówki i dostawy jedzenia
Ship Center
Usługi kurierskie
Speed Queen
Pralnie samoobsługowe
Upadłości - Ekspert
Oddłużania i obrót nieruchomościami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Impuls, który napędza biznes
Najpierw była nieufność wobec „treningu z prądem”, potem boom i równie szybkie zamknięcia studiów. Na rynku EMS zostały nieliczne marki – wśród nic...
Franczyza w modzie
Licencję franczyzową w branży modowej udostępniają różne marki. Czy opłaca się dzisiaj otworzyć sklep odzieżowy?
Nowości w Cukrem i Solą
Cukrem i Solą wprowadza do oferty nowy produkt. I ma dla franczyzobiorców poleasingowe przyczepy w dobrej cenie.
Subskrybuj magazyn pomysłów na biznes
Rozważasz otwarcie firmy? Zrób sobie prezent na święta i zasubskrybuj magazyn "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego n...
