Oszczędność (nad)programowa
Korzystanie z darmowych programów komputerowych stało się w ostatnich czasach popularnym sposobem na cięcie kosztów w przedsiębiorstwach. Tym sprawniejszym, im więcej firm i użytkowników pracuje nad rozbudową ogólnodostępnego software’u.
Sprzedaż firmy Red Hat, największego na świecie dostawcy darmowego oprogramowania wzrosła w pierwszym kwartale 2009 r. o 18 proc. rok do roku. - Budżety firm są ograniczone i wydaje mi się, że to dobrze wróży darmowemu oprogramowaniu – mówił podczas ogłoszenia wyników grupy Jim Whitehurst, prezes Red Hat. Przedsiębiorstwa decydują się na darmowe oprogramowanie kierując się przede wszystkim dążeniem do cięcia kosztów.
Dariusz Rosłon, wiceprezes firmy informatycznej SoftProdukt zwraca jednak uwagę na niedogodności wynikające z korzystania z takich produktów.- Musimy pamiętać, że kupując droższy, wiodący na rynku program lub wdrażając sprawdzony system, otrzymujemy również gwarancję serwisu posprzedażowego. Natomiast freeware to tylko pozornie bezpłatne rozwiązanie, bo nie mamy pewności, że programy będą działać bez zarzutu. W przypadku usterek i tak będziemy zmuszeni zapłacić za usługi fachowców i konsultantów – tłumaczy współwłaściciel SoftProdukt.
Tu właśnie jest miejsce na zarobek dla dystrybutorów oprogramowania open source. Większa część firm dostarczających software za darmo pobiera opłaty za konsultacje i wsparcie klienta po zakupie. Dlatego coraz więcej w ten segment inwestują takie giganty, jak IBM czy Oracle, licząc na przyszłościowe zyski.
- Darmowe oprogramowanie występuje w różnych modelach. W modelu open source udostępniony jest kod źródłowy programu, a więc użytkownik ma możliwość (na określonych zasadach) dokonania zmian w tym oprogramowaniu - wyjaśnia Dariusz Rosłon. Dzięki temu programy są ciągle rozwijane przez wielu niezależnych od siebie użytkowników.
Wzrost popularności programów open source ma szanse ograniczyć proceder korzystania z pirackich wersji popularnych narzędzi komputerowych. W Polsce to zjawisko jest szczególnie rozpowszechnione. Obecnie na 56 proc. komputerów osobistych Polaków zainstalowane jest nielegalne oprogramowanie. W Unii Europejskiej wyprzedzają nas jedynie Grecy (57 proc.), Rumuni (66 proc.) i Bułgarzy (68 proc.).
(gum)
Wyróżnione franczyzy
Nest Bank
Placówki bankowe
Santander
Placówki bankowe
Żabka
Sklepy typu convenience
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Xtreme Brands buduje skalę biznesu
Rok 2025 przyniósł Xtreme Brands wyraźny skok rozwoju. W ciągu dwunastu miesięcy grupa uruchomiła 64 nowe lokalizacje i umocniła swoją pozycję na r...
Sfinks zadowolony z końcówki roku
Sfinks Polska w 2025 roku miał sprzedaż gastronomiczną większą o 4,5 proc. niż rok wcześniej. Wzrosły też przychody ze sprzedaży gastronomicznej w ...
Francuska marka wchodzi do Polski
Carré Blanc wchodzi na polski rynek i szuka u nas franczyzobiorców. Czym się wyróżnia?
Subskrybuj magazyn pomysłów na biznes
Rozważasz otwarcie firmy? Zrób sobie prezent na święta i zasubskrybuj magazyn "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego n...